Dwudzieste urodziny wolnego oprogramowania

W zeszłym miesiącu na całym świecie grono osób interesujących się programowaniem komputerowym świętowało dwudziestą rocznicę powstania pierwszego wolnego programu. Wolność ta polega na tym, że licencja takiej aplikacji całkowicie pozwala na ingerowanie w kod źródłowy, który jest najważniejszą częścią programu a jednocześnie najpilniej strzeżoną tajemnicą jej autorów. Druga zasada wolnego oprogramowania mówi, że musi być ono całkowicie wolne od jakichkolwiek roszczeń dotyczących praw autorskich. Efektem jest możliwość darmowej dystrybucji, nawet w celach komercyjnych. Pierwszym tego typu programem była popularna do dnia dzisiejszego platforma systemowa linux. Jest ona rozwijana do dziś przez coraz liczniejsze grono miłośników oraz stanowi jak na razie jedyną liczącą się alternatywą do maksymalnie skomercjalizowanego Windowsa. Z upływem lat linux przestał być tylko śladem amatorskiej pracy informatyków a stał się znaczącym i docenianym graczem na tym jakże trudnym dla mniejszych firm rynku. Coraz częściej właśnie na darmowej platformie opierają się rządowe systemy informacyjne jak i podstawy rozwiniętych sieci komputerowych. Na przekór wszystkiemu ciągle mały udział linuxa w całościowym ujęciu na świecie stał się dla niego szansą. Należy on do najbezpieczniejszych systemów operacyjnych na świecie a jakiekolwiek zagrożenie ze strony nieuczciwych internautów jest natychmiast usuwane. Należy tylko mieć nadzieję, że za kolejne dwadzieścia lat system ten będzie istniał i nie utraci zwolenników, ceniących.