Społeczność informatyków walczy z monopolem

W ostatnich tygodniach głośno było w mediach na całym świecie o wojnie, jaką wypowiedział monopolista z zakresu systemów operacyjnych do komputerów, niezależnemu gronu informatyków, którzy skupili się wokół platformy linux. Jest to szeroko rozpropagowany program, mający być alternatywą dla drogiego konkurenta. Wszystko ma się opierać na zasadzie wspólnego zainteresowania ludzi, którzy kontaktują się ze sobą za pomocą internetu i dzielą się później wynikami tej pracy z resztą społeczności. W ten sposób linux zazwyczaj szybciej reaguje na wszelkie zagrożenia, jakie się pojawiają w sieci. Poza tym w przypadku pojawienia się nowych produktów, programów czy standardów, średnio mija o połowę mniej czasu, niż w przypadku konkurenta. Siła tkwi właśnie w rozproszonej i dobrowolnej strukturze informatyków, którzy traktują to zajęcie bardziej jako pasję, niż pracę. Poza tym platforma linux oparta jest na licencji całkowicie bezpłatnej, włącznie z zastosowaniem komercyjnym jak i zezwoleniem na ingerowanie w kod źródłowy bez ograniczeń. Dzięki temu na świecie codziennie pojawia się kilkaset propozycji udoskonaleń, przeróbek czy modyfikacji. Kreatywność i pomysłowość tak licznego grona zapaleńców jest naprawdę godna uwagi i podziwu. Nic dziwnego, że groźny konkurent wytacza na pole walki wszelką dostępną broń. Jednakże może to przynieść efekt zupełnie odwrotny, bowiem rozgłos działa akurat na korzyść linuxa, co przekłada się bezpośrednio na jego wzrost popularności i coraz większą liczbę użytkowników.